Grecy odczarowani
Grecja jest ostatnio na ustach wszystkich. Niestety wieści te nie są specjalnie optymistycznie, reformy, oszczędności rosnące długi. Czas najwyższy żeby trochę odczarować przynajmniej Helladę.

Grecja jest ostatnio na ustach wszystkich. Niestety wieści te nie są specjalnie optymistycznie, reformy, oszczędności rosnące długi. Czas najwyższy żeby trochę odczarować przynajmniej Helladę.
Nareszcie kręcą się "Hobbita" i "Norwegian Wood". Pierwszy film robi Guillermo del Toro a nie Peter Jackson, któy nakręcił "Władcę pierścieni". Murakamiego sfilmuje z kolei w Japonii Wietnamczyk Tran Ahn-Hung. Tymczasem nakładem MUZY ukaże się w kwietniu kolejna książka Murakamiego.
Nieco zapomniany zamach we florenckiej katedrze przypomina Susana Fortes w świetnej powieści "Quattrocento". Spisek Sykstuasa IV i wielkich rodów przeciw Medyceuszom omal nie wywrócił nam renesansu, no może trochę przesadzam, ale jak wyglądałaby Florencja bez Medyceuszy?
Dziś Walentynki. Dla jednych czysta komercja dla drugich fajne święto. Ile osób tyle opinii. Dla mnie, to kolejna okazja do przyjemnego spędzenia czasu z najbliższymi przyjaciółmi.
Życzę Wam w nadchodzącym Nowym Roku samych radosnych chwil - nie tylko rzecz jasna - przy lekturze. Przyjemności estetycznych i wspaniałych przeżyć! Podróżnikom niezwykłych kontaktów z "tymi Innymi" - jak to kiedyś określił Ryszard Kapuściński osoby, które spotykamy na naszej drodze, a nie do końca możemy zrozumieć ich świat. Zaś domatorom życzę wielu dotknięć innych kultur, które zawsze poszerzają nasz mały, osobisty mikrokosmos.
Wszystkiego Najlepszego w całym 2010 roku!
Jak co roku, we wrześniu na ul. Próżnej w Warszawie można było odrobinę wczuć się w przedwojenną atmosferę tego fragmentu miasta. Festiwal Warszawa Singera to bardzo ciekawe wydarzenie na festiwalowej mapie stolicy. Wydawnictwo MUZA, które w końcu wydaje książki Singera, także gościło na festiwalu. Naszych pisarzy: Martę Sztokfisz, Marię Pilich, Annę Mieszkowską i Andrzeja Korybut-Daszkiewicza odwiedziło mnóstwo czytelników. To jedna z nielicznych okazji, by móc porozmawiać sam na sam z pisarzem.
Podróżując często do Florencji, mimowolnie porównuję ją do mojej rodzinnej Warszawy. Może to i nadużycie, ale w końcu, co mam zrobić? Z oboma miastami jestem związany. Oba mają mi coś ciekawego do zaoferowania, chociaż magia Florencji jest inna niż urok Warszawy.