Filmowo

24 March 2010

Nareszcie kręcą się "Hobbita" i "Norwegian Wood". Pierwszy film robi Guillermo del Toro a nie Peter Jackson, któy nakręcił "Władcę pierścieni". Murakamiego sfilmuje z kolei w Japonii Wietnamczyk Tran Ahn-Hung. Tymczasem nakładem MUZY ukaże się w kwietniu kolejna książka Murakamiego.

 


W latach 2011 i 2012 powstanie wreszcie z dawna oczekiwany "Hobbit" w wersji na duży ekran. Zdjęcia będą kręcone - oczywiście - w Nowej Zelandii. Reżyseruje Guillermo del Toro, a nie Peter Jackson, jak wiele osób oczekiwało. Prace nad dwoma częściami „Hobbita" będą trwać dość długo, więc reżyser postanowił przenieść się wraz z rodziną do Nowej Zelandii. Rozsądnie. I chciałoby się powiedzieć wreszcie! Jestem ciekaw „Hobbita" i podejścia nowego reżysera. Jackson wykonał kawał dobrej roboty, ale trochę mnie denerwowało, że na krok nie odszedł od książki. Wspaniałe efekty i doskonale wykonana robota, ale czegoś mi tam zabrakło, jakiegoś osobistego odcisku reżysera.

Z kolei w Japonii Wietnamczyk Tran Ahn-Hung zabrał się za ekranizację "Norwegian Wood" Haruki Murakamiego. Też czas najwyższy. Ostatecznie to jedna z najbardziej popularnych powieści Murakamiego. Ciekawostką jest, że muzykę do filmu napisze gitarzysta Radiohead Jonny Greenwood. Premiera tego filmu planowana jest na grudzień. W Polsce można kupić jeden film nakręcony na podstawie prozy Murakamiego - "Tony Takitani". Opowiadanie pod tym samym tytułem ukazało się z okazji akcji Czytelmania w 2007 r. Potem znalazło się w tomie "Ślepa wierzba, śpiąca kobieta" z 2008 roku (MUZA).

 

 

W połowie kwietnia wyjdzie nakładem MUZY kolejna książka Murakamiego "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu".

 

 


 

« Poprzedni wpis • Dalszy wpis »

Komentarze

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!

Skomentuj